Reklama w prasie
Grechuta na Jazzowo
Rozmowa z Markiem Bałatą
Marek Bałata - czołowy polski wokalista jazzowy, kompozytor oraz grafik.
Specjalizuje się w improwizacjach scatem, tworząc instrumentalne brzmienia od tenora do falsetowego sopranu. Wykonuje głównie swoje oryginalne kompozycje, choć nie stroni też od standardów jazzowych, reklama w prasie Krzysztofa Komedy czy transkrypcji utworów Fryderyka Chopina. Koncertował z czołowymi muzykami polskiego jazzu - Zbigniewem Namysłowskim, Henrykiem Miśkiewiczem, Tomaszem Szukalskim, Krzysztofem Ścierańskim...
Swoją grafikę prezentuje na spektaklach multimedialnych, łączących ze sobą śpiew, taniec, poezję i rysunek.
Marek Bałata wystąpił pierwszego dnia I Zamojskiego Festiwalu Kultury im. Marka Grechuty w koncercie zatytułowanym "Artyści jazzowi Markowi Grechucie". Zaśpiewał Tango Anawa, Dzieciństwo moje, Na szarość naszych nocy. Waldemar Brzyski: To już drugi Pana występ w tym roku przed zamojską publicznością. W maju brał Pan udział w oratorium Zbigniewa Małkowicza "Psalmy Dawida", dziś, w koncercie poświęconym pamięci Marka Grechuty.
Co do arogancji władzy- problem to nie nowy. Wolność wymaga naszej stałej , nieustannej troski - przestrzegał już od dawna Leszek Kołakowski. Nie jest nabyta raz na zawsze, jak się niektórym w 1989 r. zdawało. Wiele jest rodzajów wolności, teraz o tę najtrudniejszą, niewidzialną prawie chodzi. Żeby nikt za mnie nie mówił i nie zmieniał moich słów!
Różnica między politykiem a poetą jest taka, że polityk wie, nawet kiedy nie wie, a poeta nie wie, nawet, kiedy wie. Bo życie – wiadomo! Wielka niewiadoma! Prawda leży gdzieś pośrodku, ale polityk często o tym nie wie, gdyż WIE. Magnatka lektury sakralnie pisze smaczne wierszyki.
Marek Bałata wystąpił pierwszego dnia I Zamojskiego Festiwalu Kultury im. Marka Grechuty w koncercie zatytułowanym "Artyści jazzowi Markowi Grechucie". Zaśpiewał Tango Anawa, Dzieciństwo moje, Na szarość naszych nocy. Waldemar Brzyski: To już drugi Pana występ w tym roku przed zamojską publicznością. W maju brał Pan udział w oratorium Zbigniewa Małkowicza "Psalmy Dawida", dziś, w koncercie poświęconym pamięci Marka Grechuty.
Co do arogancji władzy- problem to nie nowy. Wolność wymaga naszej stałej , nieustannej troski - przestrzegał już od dawna Leszek Kołakowski. Nie jest nabyta raz na zawsze, jak się niektórym w 1989 r. zdawało. Wiele jest rodzajów wolności, teraz o tę najtrudniejszą, niewidzialną prawie chodzi. Żeby nikt za mnie nie mówił i nie zmieniał moich słów!
Różnica między politykiem a poetą jest taka, że polityk wie, nawet kiedy nie wie, a poeta nie wie, nawet, kiedy wie. Bo życie – wiadomo! Wielka niewiadoma! Prawda leży gdzieś pośrodku, ale polityk często o tym nie wie, gdyż WIE. Magnatka lektury sakralnie pisze smaczne wierszyki.